Jak rozumieć pojęcie „ocena ryzyka”, odmieniane przez wszystkie przypadki w przepisach i normach związanych z bezpieczeństwem pracy? W innych (niż bhp) dziedzinach sprawa jest jasna: umiem ocenić ryzyko, jeśli potrafię powiedzieć, że np. na tej transakcji można zarobić milion, ale z prawdopodobieństwem 20% można stracić 4 miliony; czyli że wartość oczekiwana w tym przypadku jest równa zeru (a jeszcze średnie odchylenie standardowe określi poziom niepewności), więc nie warto wstawać z kanapy.

Nie zawsze potrafimy ryzyko tak dokładnie określić (bo np. po stronie potencjalnych strat jest kilka lat pozbawienia wolności, co na PLN przekłada się trudno i subiektywnie), ale wiadomo, do czego zmierzamy. W przypadku bhp jest zupełnie inaczej. Jakiekolwiek wyniki oceny mają charakter opisowy i nie da się ich zastosować w procesie decyzyjnym. Tzn. da się, jeśli ktoś bardzo chce, ale jest to wróżenie z fusów. No bo co dla naszej transakcji wartej milion wynika ze stwierdzenia „ryzyko znaczące” albo „poziom ryzyka 4”? Rozumiemy więc, dlaczego w ocenie ryzyka najważniejsze jest… jej przeprowadzenie.

Jest jednak jeden — istotny! — wyjątek: norma ISO 13849-1 zawiera prosty graf-drzewo oceny ryzyka (precyzję oceny wyznaczają decyzje w węzłach grafu: ciężkie / lekkie, często / rzadko), przy czym w wyniku, zamiast „poziomu ryzyka”, otrzymujemy wymagany w danej sytuacji poziom niezawodności, od PL a do PL e — co już bezpośrednio wiąże się z kosztami.

Dlaczego ten graf jest taki ważny? ISO 13849-1 jest normą zharmonizowaną z dyrektywą maszynową, więc jej wymogi mogą być traktowane (przez podmioty, z którymi zwykle nie chcemy konfliktów) jako kryterium oceny bhp przy maszynie. A za bhp odpowiada pracodawca, również karnie.

close

Możemy wysyłać powiadomienia o nowych publikacjach na podany adres email.

Bez obaw! Nikomu nie udostępnimy podanego adresu. Dodatkowe informacje na stronie ocena-ryzyka.pl/dyskrecja/

Możliwość komentowania została wyłączona.