Normy, czyli gdy nie wiadomo o co chodzi…

Czym różni się norma od przepisu? M.in. tym, że norma jest płatna i dobrowolna, przepis — obowiązkowy i bezpłatny. Wydaje się to uczciwe: nie muszę płacić za normy, jeśli nie są mi potrzebne; nie muszę płacić za przepisy, choć są potrzebne. Teoretycznie.

Czytaj dalej „Normy, czyli gdy nie wiadomo o co chodzi…”
Jeden komentarz

Znak CE — prawo czy obowiązek?

Co to jest ustrój totalitarny? To ustrój, w którym wszystko, co nie jest zakazane, jest obowiązkowe.

Ze znakiem CE jest trochę jak w tej starej anegdocie. Każdy wprowadzany na rynek europejski produkt podlegający „systemowi oceny zgodności” (z czym?) i żaden inny, musi mieć znak CE. Czyli maszyna musi, a np. tzw. maszyna nieukończona — nie może. Taka sytuacja ma swoje zalety: można by np. do Słownika Języka Europejskiego wprowadzić hasło „maszyna to urządzenie mechaniczne opatrzone znakiem CE”. Niestety, ma również wady.

Czytaj dalej „Znak CE — prawo czy obowiązek?”
4 komentarze

SawStop — niegroźna piła

Wszyscy już pewnie słyszeli o zabezpieczeniu, które ma chronić palce stolarzy. Wynalazek p. Stefana Gassa z 1999 r. oparty jest na badaniu oporu elektrycznego ciętego materiału: drewno z zasady jest izolatorem, wykrycie kontaktu tarczy z elementem przewodzącym traktowane jest jako dotknięcie ciała operatora i skutkuje gwałtownym (5 ms) zatrzymaniem tarczy i schowaniem jej pod stół.

Czytaj dalej „SawStop — niegroźna piła”

Ocena dla oceny

Jak rozumieć pojęcie „ocena ryzyka”, odmieniane przez wszystkie przypadki w przepisach i normach związanych z bezpieczeństwem pracy? W innych (niż bhp) dziedzinach sprawa jest jasna: umiem ocenić ryzyko, jeśli potrafię powiedzieć, że np. na tej transakcji można zarobić milion, ale z prawdopodobieństwem 20% można stracić 4 miliony; czyli że wartość oczekiwana w tym przypadku jest równa zeru (a jeszcze średnie odchylenie standardowe określi poziom niepewności), więc nie warto wstawać z kanapy.

Czytaj dalej „Ocena dla oceny”
Jeden komentarz

Czytając ISO 14121-2 Introduction

Dziwoląg. Powstał „w wyniku aktualizacji ISO 14121 tak, by była zgodna z ISO 12100-1 i ISO 12100-2” (pierwsze zdanie wprowadzenia). Z tej aktualizacji powstały dwie części ISO 14121 (może na tym polegało „dostosowanie” do, też dwuczęściowej, ISO 12100?), po czym pierwsza została wycofana, bo jej treść włączono do ISO 12100, a osierocona część 2 (ISO/TR 14121-2) to nawet nie norma, lecz „raport techniczny”. Tymczasem ISO 12100-1:2003 i ISO 12100-2:2003 zostały wycofane i zastąpione jedną normą ISO 12100:2011. Na placu boju pozostały więc (znów niedopasowane): ISO 12100:2011 i ISO/TR 14121-2:2007. Chodzą wciąż tą samą drogą, ale pobrać się nie mogą.

Czytaj dalej „Czytając ISO 14121-2 Introduction”
Jeden komentarz

Bezpiecznie — czyli jak?

W biznesie szkoda sprowadza się do kosztu (finansowego), ryzyko można więc określić jako wartość oczekiwaną kosztów związanych z istniejącym zagrożeniem. Ocena ryzyka sprowadzałaby się do wyznaczenia wartości zagrożenia (tzn. potencjalnej wartości szkody) i prawdopodobieństwa zaistnienia szkody. Zdrowia i życia nie da się przeliczyć na pieniądze, ale przecież firmy ubezpieczeniowe właśnie tym się zajmują, więc określenie racjonalnych wartości jest możliwe.

SUR nr 3/2018.

Pełny tekst dostępny na stronie iterum.biz/publikacje.

Po co to tu?

Maszyna może być narzędziem zwiększającym przewagę nad konkurencją, zagrożeniem dla niewykwalifikowanych pracowników, obiektem fascynacji, niebezpiecznym elementem środowiska pracy… Albo też, bez mitologizowania, urządzeniem, które jakoś trzeba obsłużyć, by coś zrobić i nie stracić przy tym nieproporcjonalnie dużo.

Czy da się oszacować w kategoriach finansowych te skutki użycia maszyny, których chcielibyśmy uniknąć? Z pewnością tak, ale, żeby się tego nauczyć, trzeba wreszcie zacząć to robić. Ta strona jest próbą postawienia tego pierwszego kroku.

Oglądamy maszyny duże i małe, bardziej lub mniej groźne. Ludzie — projektanci, użytkownicy, audytorzy — miewają różne pomysły na poprawę bezpieczeństwa: czasem błyskotliwe, czasem zabawne, czasem zdumiewające. Warto niektóre ocalić od zapomnienia.

Zaczynamy!

Admoneri bonus gaudet — dobry cieszy się napomnieniem (Seneca, De Ira, III, 36, 4). Czekamy zatem na komentarze. Jak już będzie coś do komentowania, oczywiście.

Obrazek z serwisu pixnio.com.

gears, cogs, machine, machinery, mechanical, printing press, gears, cogs, technology, industry, industrial, engineering, civil engineer, engineer